środa, 13 listopada 2013

"Być wierzącym." - Rozkmina nr 14

W Polsce wiara (chrześcijańska) jest nie tylko
religią, ale też tradycją, rzeczą świętą.
Nigdzie tak jak w naszym kraju 
nie była tak wywyższana.
Powstało wiele pieśni
patriotycznych,
w których
obecny
jest
Bóg

  Osobiście jestem człowiekiem wierzącym, nie wstydzę się tego, nie boję się powiedzieć "Tak! Ja myślę że jest coś nad nami i nie ma według mnie co do tego wątpliwości." Ale wierzę na własny sposób, czyli coś na podstawie karmy - jeśli będę robić dobrze, będzie mi dobrze, jeśli źle, to albo nic z tego nie będę miał, albo będzie jeszcze gorzej. I przez to się rozumie, że każdy powinien stworzyć na podstawie religii stworzyć własną wiarę, bo wyznanie a wiara to co innego, bo można mieć wyznanie chrześcijańskie, a wierzyć w święte Krzesło, czy kanapkę, co kto lubi. Głupotą według mnie jest to, kiedy ktoś ślepo wierzy w to co mu powiedziano, absolutnie nie widząc tego że to nie pasuje do tego co on myśli, o ile jeszcze myśli.
  Powracając do kraju - nie sądzę, że katolicyzm w Polsce zginie. Czy tego chcemy czy nie, nie da się go zmiażdżyć, tak czy owak się odrodzi, już na tyle się wdał w naszą historię, folklor, czy tradycję, że nie da się pozbyć naszej wiary. Piszę "naszej" bo to w sumie, jest pewnego rodzaju spadek z pokolenia na pokolenie - dziadkowie rodzicom, rodzice nam przekazali tą wiarę - nie znam ludzi nieochrzczonych, może ktoś z Was zna? Dziwne prawda? W innych krajach to jest normalne, u nas ktoś bez chrztu, jest rzeczą prawie niespotykaną. 
  Kończąc to tylko tyle, że wiara jest rzeczą nieśmiertelną - jest jak zombie, które zabite powróci mimo wszystko prędzej czy później.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz