sobota, 2 lutego 2013

"Wyznanie" i brak wyobraźni. Rozkmina nr 9

  Szczerze? Nigdy nie mam zaplanowane, co chcę napisać. No chyba że praca domowa z polaka - temat już jest narzucony.
Właśnie. Ani razu na polskim na polskim nie mieliśmy pracy domowej "Napisz opowiadanie na dowolny temat." Dlaczego? Bo nauczyciele obawiają się, że wymówką będzie "Nie napisałem, bo nie miałem pomysłu"? Przecież nie ważne jaka będzie wymówka to nauczyciel i tak powie, że "Ale to cię nie zwalnia z obowiązku. Siadaj, jedynka." Jeśli nie masz inspiracji - popatrz za okno. Raz nawet napisałem pokaźny tekst o tym, co mnie denerwuje w mieście. Oczywiście nie zauważyłem, że utraciłem połaczenie z netem już na początku pisania i "cały misteny plan w pizdu..."
Klasyka polskiego kina... Powróćmy do tematu. Niech kochany nauczyciel wreszcie podda próbie naszą wyobraźnię (mimo iż tej 3/4 złotej polskiej młodzieży nie ma).
Właśnie zauważyłem problem. Brak wyobraźni. Zero. Null. Ani krztyny. Zaczynam rozumieć nauczycieli. Wiedzą, że taka praca uczniom się nie uda. Wiedzą, że większość klasy pospisuje. Bo po co wytęrzać coś, czego się nie ma? Raz moja klasa była tak bezczelna, że ponad 15 osób zkserowało od jednej osoby ten sam tekst. Oczwiście pani to nie wzruszyło, postawiła ponad pietnaście jedynek i nadal miała ten sam stosunek do tej większości - idiotyczne orangutany (nie chcę oczywiście obrażać małp). Zrobili tak, mimo tego, co ciągle powtarza Pani od chemii:

 "Komu chcecie zrobić na złość? Mi? Rodzicom? Wam samym? Innym nauczycielom? Bynajmniej nam (nauczycielom) na złość nie zrobicie, bo jesteście kolejną z wielu klas, z którymi mamy do czynienia przez 3 lata, a potem przemijacie z wiatrem. Osobiście pamiętam tylko klasy, z którymi miałam wychowastwo i dobrych uczniów. Takich szczyli jak kilku z was pozapominałam." - Pani od Chemii.

Podsumowując - taki "atak" nie miał sensu. Zupełnie jak hejtowanie. Coś tam coś tam i z głowy wypada. Jednym uchem wchodzi, drugim wychodzi.
Pustka po złych wspomnieniach.

  Mnie te wszystkie złe wspominenia, moje pomki, porażki, idiotyczne postępowania, itp. itd. zostają w głowie na długi czas i na ich postawie uczę się jak postępować i jak tego unikać.
  KONIEC

3 komentarze:

  1. Jest tak, ponieważ od dziecka uczą każdego z nas, tego samego myślenia. tu nie chodzi o to, żebyśmy mieli wyobraźnie, wręcz przeciwnie, brak jej powoduje że łatwiej nami manipulować, tworząc bezmyślne masy. Ot co cała historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Siemka ! Pisałeś na początku że będziesz dodawał wpisy o metalu, a z tego co widziałem, to nie dodałes ani jednego. Sam slucham metalu, a fajnie mi się Ciebie czyta, więc czytanie Ciebie o metalu bedzie świetne :D Czekam na wpisy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Ale mam wrażenie, że gdzieś powiedziałem, że będę też pisał o wszystkim i niczym. Ale będę pamiętał i coś o tym napiszę ;)

      Usuń