Uwaga: To są tylko mój wgląd na tą sprawę i możecie się absolutnie nie zgadzać, nie rozumieć (mnie się często nie rozumie).
Zacznijmy od 1D, czyli jaka była ich historia. (wszystkie informacje zaczerpnięte z Wikipedii)
"2010: X-Factor
W 2010 roku Niall Horan, Zayn Malik, Liam Payne, Harry Styles i Louis Tomlinson przyszli na castingi osobno, ale nie dostali się do następnego etapu jako soliści do grupy "Boys". Jeden z jurorów, Simon Cowell zaproponował, aby połączyć ich w zespół, więc zakwalifikowali się do grupy "Group"."
Okej, szału nie ma jeszcze, dupy nie urywa.
"2011 – do teraz: Up All Night
"Po wzięciu udziału w brytyjskiej edycji X-Factor podpisali kontrakt na 2 miliony funtów z wytwórnią Syco Music."
Tu już mnie zdziwiło. Młody zespół, nowi w branży (pewnie nawet nie wiedzieli co robić), wcześniej nie dawali żadnych koncertów poza "X-Factor", ale lecimy dalej:
"One Direction i dziewięciu innych uczestników X-Factor wzięli udział w trasie koncertowej X-Factor Live Tour, która trwała od lutego do kwietnia 2011 roku. Następnie zaczęli pracę nad swoim debiutanckim albumem z Savanem Kotechą, a 11 września wydali debiutancki singiel „What Makes You Beautiful”."
Singiel ten nie był napisany przez nich tylko przez Rami Yacoub, Carl Falk i Savan Kotecha. A trasa koncertowa ta nie była organizowana przez nich, tylko przez (co jest oczywiste) X-Factor, czyli oni tylko przyjeżdżali, śpiewali, i jechali dalej. I w tym momencie następuje ich skok popularności - mniej niż rok po założeniu zespołu osiągnęli sławę światową (X-Factor im to zapewnił). Czyli według tego oto przepis na zostanie gwiazdą POP'u:
- dobre miejsce i czas
- czysty, ładny głos
- (i najważniejsza część) WYGLĄD. "Żadna" nastolatka nie spojrzy przecież dobrze na chłopaka który nie ma zrobionego "mani" i "pedi", oraz ma widoczne pryszcze, a co najgorsze.... UBRANIA. Bez rurek, vansów, koszuli i kolczyków ani rusz.
Wszystko to świadczy o łatwości dzisiejszej branży muzycznej, która (mimo iż rozpoczęła się na Beatles'ach i wtedy poprzeczka była wysoka) do sławy potrzebuje nowości i młodości.
Gdy dany Artysta ma już za sobą kilka lat grania i/lub śpiewania, odchodzi na niższą półkę o której każdy zapomina. Justin Bieber stracił posłuch, kiedy 1D nagle pośpiewało i wygrało.
Dobra, ale teraz przejdźmy do Rybosza i jej "armii". Cała historia zaczęła się jeszcze w tym roku i rozwinęła się tak szybko jak 1D - czyli nowy trend w internecie. Osobiście też się w to wkręciłem, bo nie lubiłem pop'u. Dałem lajka, patrzyłem, czytałem i słuchałem jej publikacji. Cała zabawa skończyła się w ten wtorek, kiedy najpierw zobaczyłem jak to wygląda rajd prowadzony przez "metali", a potem ten obrazek :
I tu mi się odechciało, myślałem, że młodzi fani ciężkich brzmień to istoty już myślące-tolerancyjne, a tymczasem większość daje się ponieść stadu i przyjmuje światopogląd osoby znanej i lubianej, mimo iż jej nie widziały na żywo.
Ale co ja chciałem poruszyć w dzisiejszym blogu? A to, że po przemyśleniach doszedłem do kilku wniosków dlaczego Rybosz rozpoczęła "hejty" przeciwko fanom 1D. Oto one:
1. Rybosz wpadła na ekstra zajedwabisty plan eksperymentu socjologicznego.
2. Roboszowi fanki 1D zaszły za skórę i chce się odegrać
3. Poprostu "dla zabawy i sławy".
A więc apeluję do was : Możecie nie lubić danego zespołu, ludzi którzy tego słuchają, ale nie okazujcie tego jak Ryszbosz i jej "armia", bo to prowadzi do niczego. Szanujcie wybory innych a inni uszanują was.
Narazie.
Co racja to racja.

Ehh. Z tą rybosz to było tak że początkowo ta strona nazywała się "Pierdol one direction, zacznij słuchać Muzyki" (byłam też na niej adminką przez jakieś.. 5 min, ale nieważne, nie o to chodzi). Później ta strona zmieniła nazwę na teraźniejszą.. No i się zaczęło. Ryboszocholizm, ryboszanizm, armia Rybosza i takie tam.
OdpowiedzUsuńTa strona nie była założona dla popularności w Internecie. Po prostu ryboszowi odbiło.
Tyle.
-ja.
tolerancja, powinniśmy być tolerancyjni, bo w końcu metale też chcą chociaż trochę jej dostać. Uważam i tak robię - nie naśmiewam się z 1D, toleruje ich, mają własny gust itp. Naśmiewam się z niektórych fanek 1D bo już z przesadą mają narypane w tych baniach.
OdpowiedzUsuńDziękuję i dobranoc.
-ja, pierwotny
My po prostu mamy bekę z ich głupy. Niech sobie słuchają tego nędznego popu, ich wybór. Ale żeby robić loda plakatowi i pisać jak to kochałaś się 5 godzin z np. Harrym? Chore.
OdpowiedzUsuńGłupoty*
UsuńNiektóre fanki nie są do końca "normalne". Rozumiem, że można słuchać jakiegoś zespołu itd. i jakiś członek tej grupy może się podobać, ale żeby wymyślać te iMaGiNy o chłopakach z 1D to już chyba jest obsesja która jest brana pod uwagę jako choroba psychiczna.
OdpowiedzUsuńOwe obrazki były wrzucone przez "żołnierzy" że się tak wyrażę którzy nie do końca rozumieją "przesłanie" strony.
OdpowiedzUsuńNie chodzi to u hejcenie 1D, jest to zespół jak zespół i nie mam zamiaru wypowiadać się o talencie poszczególnych członków.
to jest "Beka z FANEK' ,madafaka z FANEK 1D" nie z samego zespołu. Ludzią odbija szajba bo mają ofiarę, która sama się nie obroni. I tak rozpoczęła się wojna
METAL versus 1D
ave
Jeśli uważacie, że jesteśmy "chore psychicznie" to wyślijcie nas do psychiatry. Jeśli to jest główny powód naśmiewania się z nas, to jest on mało śmieszny, gdyż choroba psychiczna drugiego człowieka nie jest powodem do żartów. Mimo, iż my na takową nie cierpimy, to i tak sama idea tej strony mi się nie podoba. I tyle powiem :/
OdpowiedzUsuńRybosz jest zajebista, ale denerwujące są te dziesiątki fp, które ją tak wielbią. Zdecydowanie wystarcza jej fp na fejsie, ewentualnie jeden o tytule "Armia Rybosza". Reszta jest zbędna... Tak samo jest z Ruciniakiem, ale do niego nie mam już szacunku; cytuję: "Dla mnie każda religia to gówno, a starotestamentowy bóg to najochydniejsza i najbardziej skurwysyńska postać literacka w historii.". Kocham Boga, jestem wierząca, a jego opinia mnie uraziła. Wcześniej go lubiłam, teraz nie i straciłam do niego jakikolwiek szacunek.
OdpowiedzUsuń