Życie mnie pokonało, coraz gorzej się czuje nie mam już siły walczyć z tym jak moja psychika mnie atakuje. Coraz częściej myślę o tym żeby skończyć to w jakikolwiek sposób, czy to po prostu uciec daleko czy się zabić. Póki co uciekam w głąb swojej głowy, gdzie jestem bezpieczny od ludzi i wydarzeń ale nie od siebie co też jest przytłaczające. Kiedyś grałem w gry dążąc do najlepszego najszczęśliwszego zakończenia, bo to była moja jedyna odskocznia od natarczywości życia, teraz to już nie pomaga, dobro nigdy nie spotka dobrego bohatera. Jest tylko ból, strach, samotność i rozpacz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz