piątek, 21 grudnia 2012

Koniec Świata - Rozkmina nr 3



  Jak to się mówi są trzy odmiany prawdy:
-prawda
-święta prawda
-gówno prawda
  W związku Końca Świata była to trzecia odmiana. Dlaczego nic się nie stało? Nie, to nie jest na polski rozum "Majowie się pomylili", tylko nie chodziło im o "koniec", tylko mieli na myśli "reset", rozpoczęcie nowej ery, nie kompletne rozpierniczenie. Nom, tako to nic dla nas nie znaczyło a dla nich wiele, tyle że nie świętowali, bo ich wycięli w pień. Biali to zło.
  Krótko na temat, wczorajszy dzień można opisać wierszem Czesława Miłosza - "Piosenka o końcu świata".
  Miłego dalszego życia. ;)

czwartek, 13 grudnia 2012

Rybosz vs 1D - Rozkmina nr 2

  
Uwaga: To są tylko mój wgląd na tą sprawę i możecie się absolutnie nie zgadzać, nie rozumieć (mnie się często nie rozumie).

Zacznijmy od 1D, czyli jaka była ich historia. (wszystkie informacje zaczerpnięte z Wikipedii)

"2010: X-Factor 

W 2010 roku Niall Horan, Zayn Malik, Liam Payne, Harry Styles i Louis Tomlinson przyszli na castingi osobno, ale nie dostali się do następnego etapu jako soliści do grupy "Boys". Jeden z jurorów, Simon Cowell zaproponował, aby połączyć ich w zespół, więc zakwalifikowali się do grupy "Group"."

Okej, szału nie ma jeszcze, dupy nie urywa.

"2011 – do teraz: Up All Night    

"Po wzięciu udziału w brytyjskiej edycji X-Factor podpisali kontrakt na 2 miliony funtów z wytwórnią Syco Music." 
 Tu już mnie zdziwiło. Młody zespół, nowi w branży (pewnie nawet nie wiedzieli co robić), wcześniej nie dawali żadnych koncertów poza "X-Factor", ale lecimy dalej:
"One Direction i dziewięciu innych uczestników X-Factor wzięli udział w trasie koncertowej X-Factor Live Tour, która trwała od lutego do kwietnia 2011 roku. Następnie zaczęli pracę nad swoim debiutanckim albumem z Savanem Kotechą, a 11 września wydali debiutancki singiel „What Makes You Beautiful”."
Singiel ten nie był napisany przez nich tylko przez Rami Yacoub, Carl Falk i Savan Kotecha. A trasa koncertowa ta nie była organizowana przez nich, tylko przez (co jest oczywiste) X-Factor, czyli oni tylko przyjeżdżali, śpiewali, i jechali dalej. I w tym momencie następuje ich skok popularności - mniej niż rok po założeniu zespołu osiągnęli sławę światową (X-Factor im to zapewnił). Czyli według tego oto przepis na zostanie gwiazdą POP'u:
- dobre miejsce i czas
- czysty, ładny głos
- (i najważniejsza część) WYGLĄD. "Żadna" nastolatka nie spojrzy przecież dobrze na chłopaka który nie ma zrobionego "mani" i "pedi", oraz ma widoczne pryszcze, a co najgorsze.... UBRANIA. Bez rurek, vansów, koszuli i kolczyków ani rusz.
  Wszystko to świadczy o łatwości dzisiejszej branży muzycznej, która (mimo iż rozpoczęła się na Beatles'ach i wtedy poprzeczka była wysoka) do sławy potrzebuje nowości i młodości. 
  Gdy dany Artysta ma już za sobą kilka lat grania i/lub śpiewania, odchodzi na niższą półkę o której każdy zapomina. Justin Bieber stracił posłuch, kiedy 1D nagle pośpiewało i wygrało.
  Dobra, ale teraz przejdźmy do Rybosza i jej "armii".  Cała historia zaczęła się jeszcze w tym roku i rozwinęła się tak szybko jak 1D - czyli nowy trend w internecie. Osobiście też się w to wkręciłem, bo nie lubiłem pop'u. Dałem lajka, patrzyłem, czytałem i słuchałem jej publikacji. Cała zabawa skończyła się w ten wtorek, kiedy najpierw zobaczyłem jak to wygląda rajd prowadzony przez "metali", a potem ten obrazek :
  I tu mi się odechciało, myślałem, że młodzi fani ciężkich brzmień to istoty już myślące-tolerancyjne, a tymczasem większość daje się ponieść stadu i przyjmuje światopogląd osoby znanej i lubianej, mimo iż jej nie widziały na żywo. 
  Ale co ja chciałem poruszyć w dzisiejszym blogu? A to, że po przemyśleniach doszedłem do kilku wniosków dlaczego Rybosz rozpoczęła "hejty" przeciwko fanom 1D. Oto one:
1. Rybosz wpadła na ekstra zajedwabisty plan eksperymentu socjologicznego.
2. Roboszowi fanki 1D zaszły za skórę i chce się odegrać
3. Poprostu "dla zabawy i sławy".
A więc apeluję do was : Możecie nie lubić danego zespołu, ludzi którzy tego słuchają, ale nie okazujcie tego jak Ryszbosz i jej "armia", bo to  prowadzi do niczego. Szanujcie wybory innych a inni uszanują was.
            
                                                                Narazie.

                                                                     Co racja to racja.


środa, 12 grudnia 2012

Początki zawsze trudne. - Rozkmina nr 1 cz. 2

  Wczoraj skończyłem na tym, że będę rozprawiać o metalu najczęściej. Ale jeśli będę krążyć po tej orbicie to wkrótce to się stanie nudne lub walnie o mnie jakaś asteroida i "zginiesz marnie!", a raczej "zginę marnie".
  Tak więc jak to wszystko ogarnę:
- pisać będę raz na tydzień, chyba będzie wydarzenie takie, o którym watro będzie się wypowiedzieć
- na komentarze (jeśli jakieś się pojawią) będę starał się odpowiadać w nowych postach
- jak dorobię się większej ilości czytelników to zacznę działalność na YT i założę "aska" (więc zainteresowanym radzę polecać moje blogi)
No, jakoś to będzie. W niedzielnym poście poruszę temat Rybosza i 1D bo zauważyłem w tej sprawie kilka rzeczy, o których warto powiedzieć. 
Wiem, obrazek jest z tłem ale takie detale będę ogarniać później. 
                                                               

wtorek, 11 grudnia 2012

Początki zawsze trudne. - Rozkmina nr 1 cz. 1

  To co widzicie powyżej to moja rozkmina, którą pociągnę jutro bo dziś czasu mało.
  Tak więc krótko : metal, czyli muzyka budząca dużo kontrowersji, a to o nim będzie dużo tematów moich. jeśli już dla siebie nic tu nie widzicie to do widzenia, a jeśli zainteresowani - czytajcie. Jutro to rozwinę, dokończę i będzie lux że max.
                                                                    Dobranoc...